10/18/2011

zmiany

Tyle razy je planowałem, rozmyślałem co zmienić,jak zmienić i jak widać planistą jestem kiepskim i to bardzo ;) więc czas wziąć się do roboty drobne zmiany najbardziej cieszą. Postanowiłem robić to na co mam ochotę niezależnie od tego czy zrobię to sam czy z kimś. Puki co mi wychodzi (wcześniej jak robiłem coś sam to nie robiłem tego wcale). W weekend pojechałem na działkę z winem, poszedłem na prezentację Republiki Mołdowy. Dogadałem się z Olą. A zaczęło się od wyjazdu do Gruzji gdzie uświadomiłem sobie że trzeba brać to co jest i nie myśleć o tym za dużo (podziękowano dla Pani Kaoliny ;)). Mam jeszcze jedno zmartwienie polega ono na tym iż robiąc coś myślę za bardzo w przód nie pozwala mi to cieszyć się do końca tym co aktualnie robię, świadomość tego pozwala mi nad tym popracować ale jak o czymś nie myśleć :D

3 /*przeczytałeś powedz co myślisz */:

  1. A tam, takie gadanie. Grunt, żeby nie stać w miejscu i nic nie robić, bo to jest najgorsze. "Trzeba brać co jest" - z tym się nie zgodzę (w sensie stwierdzeniem), jak będziesz wszystko zniżał do poziomu biorę, bo nie wiadomo co będzie to skończysz zamęczając się pytaniami co by było gdyby, poza tym jeśli nic w życiu nie zaryzykujesz to nigdy nie będziesz w pełni szczęśliwy... Dobra wracam do tworzenia strony...

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. źle mnie zrozumiałeś brać jakie jest i nie czekać na coś lepszego tylko samemu to robić bo możesz się nie doczekać.
    Najlepszym sposobem przepowiedzenia przyszłości jest jej stworzenie

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. No chyba że, z tym w pełni się zgadzam.

    OdpowiedzUsuń na zawsze